Tak naprawdę, wprowadzając niewielkie zmiany w swoim codziennym sposobie żywienia możesz otrzymać świetne efekty w krótkim czasie. Teraz już bez wymówek możecie wziąć się za swoje zbędne kilogramy na które ciężko pracowaliście całą zimę (podczas kwarantanny). Nie ma co wierzyć w diety cud po których bardzo szybko wrócimy do wcześniejszej wagi oraz bardzo często skutkuje to pogorszeniem samopoczucia (kto by czuł się świetnie będą na głodówce, albo jedząca tylko grejpfruty-czy będąc na innej śmiesznej diecie “cud”)

Wystarczy, że zastosujecie się do poniższych zasad i utrzymacie je (minimum) przez pół roku, a zobaczycie zmiany w swoim samopoczuciu oraz sylwetce, a tak naprawdę najlepiej jeśli te zdrowe zmiany wprowadzicie już na całe życie:

  1. Podstawa! Wyrzucamy z diety cukry proste i zamieniamy je na cukry złożone! Unikaj produktów gdzie na pierwszym miejscu w składzie widzisz “cukier/syrop glukozowy/ syrop glukozowo-fruktozowy”. Jasne pszenne pieczywo zastąp tym pełnoziarnistym, to samo zrób z makaronami, a zamiast drożdżówek na drugie śniadanie weź ze sobą bułkę grahamkę z serem białym i domowymi powidłami - na pewno jest to dużo zdrowsza opcja niż słodka bułka z cukierni - piekarni. 

 

  1. Wyrzucamy z diety wszystko co przetworzone (np. pasztety, konserwy, słodycze itp.) Dlaczego wszystko co przetworzone jest takie niedobre dla naszego zdrowia? 

Ponieważ produkty takie zawierają dużo substancji dodanych, między innymi barwników, konserwantów oraz wzmacniaczy czy ulepszaczy smaku.

 

  1. Ustalamy 4-5 posiłków o stałych porach dnia- chodzi głównie o przygotowanie naszego żołądka do stałych pór podawania posiłku, wykazuje to lepsze wytwarzanie enzymów w tych porach, a przez to składniki pokarmowe z posiłków są optymalnie wykorzystane i wchłaniane, a nasz metabolizm przyspiesza!

 

  1. Spożywajmy warzywa i owoce przynajmniej w 2-4 porcjach na dzień- najlepsze źródło witamin i minerałów- to stałe niedobory tych składników odpowiadają za spadki naszych procesów regulujących, co przekłada się na nasz stan zdrowia.

 

  1. Pijemy 2-3 l wody dziennie- nie muszę wspominać jak bardzo jest ważna gospodarka wodno-elektrolitowa, paradoksalnie im mniej wody pijemy tym bardziej ją gromadzimy, zwiększa się także stężenie substancji toksycznych, skóra staje się sucha.

 

  1. Aktywność fizyczna (można zacząć od systematycznych spacerów) - chodzi o taką aktywność fizyczną, która sprawia wam radość,  np. taniec, rower, rolki, joga, przebieżki.    
  2. Wysypiaj się (min.7-8 h)- bez tego daleko nie zajedziesz, utraconych godzin snu nie odeśpimy, pamiętajmy brak koncentracji, rozdrażnienie wzrasta - osiągamy wysoki poziom kortyzolu, a co za tym idzie metabolizm przełącza się na tryb ekonomiczny i tym sposobem Ci co mają problem ze zrzuceniem wagi, nabierają jej jeszcze więcej, a te osoby które chcą nabrać masy mięśniowej, przepalają swoją tkankę mięśniową, dlaczego tak jest… nasz organizm to sprytna maszyna, albo gromadzi zapasy i sie zabezpiecza przed gorszymi dniami lub przepala to co mu nie potrzebne (po co ma utrzymywać tkankę mięśniową, która zabiera składniki odżywcze oraz zużywa tlen. 

 

  1. Nauczmy się radzić sobie ze stresem - w naszych czasach w tej pogoni w pracy, w domu, na uczelni, życie w napięciu powoduje iż zapominamy o naszym zdrowiu, które daje dużo wcześniej oznaki, że coś jest nie tak.

 

  1. Badaj się! - przynajmniej 1-2 razy do roku przebadajmy sobie krew z moczem, tak jak w samochodzie musimy zrobić przegląd całościowy naszego wnętrza. Poniżej link do ankiety pomagającej Ci wyznaczyć badania jakie należałoby zrobić: https://pabis.fitdietetyk.pl/oferta/przebieg-wizyty/zalecane-badania-krwi/

   

Możecie powiedzieć że to proste, że to wiecie, lecz tak naprawdę machniecie ręką i z maja zrobi się lipiec, rok, dwa, trzy. 

Aby coś osiągnąć trzeba zacząć od prostych rzeczy, a zmiana złych nawyków jest pierwszą zmianą, krokiem po lepsze zdrowie, samopoczucie i kondycję. 

 

Jeżeli dalej nie wiecie jak poradzić sobie ze zmianą nawyków żywieniowych, z wdrożeniem aktywności fizycznej, zapraszam do kontaktu.

 

Piotr Pabis FITDIETETYK